Black & white

Początki przyjaźni z fotografią to czas, w którym dysponowałem jedynie aparatem na kliszę fotograficzną rosyjskiej produkcji “Smienia 8”. Z biegiem czasu zamieniłem aparat na lustrzankę będącą również wytworem wschodniej myśli technicznej. To okres czerni i bieli, to czas szarości i jej odcieni… Samodzielnie wykonywane odbitki, w dość prymitywnym domowym laboratorium i ograniczenie do 36 klatek nauczyły mnie pokory i zmusiły do analizy kadru przed wyzwoleniem migawki. Lubię wracać do tej nieco surowej, a zarazem dostojnej formy prezentacji obrazu w czarno – białej tonacji. Świadomie pomijając kolor skupiam się na samej formie i kompozycji obrazu. Poddaję Waszej ocenie te kilka kadrów z sesji prezentowanej wcześniej  już w kolorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *